MLT

Fundamenty zalane. Trwają ciężkie prace.

Zapraszamy wkrótce

polski

50 Laureatów Konkursu!

- Co roku mamy do czynienia z innymi gospodarzami i innym profilem produkcji, niemniej jednak zawsze jest to działalność prowadzona na wysokim poziomie - mówi Janusz Malinowski, kierownik w Departamencie Rolnictwa i Środowiska UMWL, przewodniczący kapituły konkursowej. - Przykłady czterech edycji konkursu pokazują, że w naszym regionie prosperują solidni agroproducenci, którzy nie tylko świetnie radzą sobie na rynku, ale i generują zyski pozwalające na dalszy rozwój działalności. Ubolewam jednak, że tylko garstka z nich decyduje się na start w konkursie. A naprawdę nie ma się czego bać. Nasza inicjatywa służy temu, by takich gospodarzy zaprezentować, wypromować i pokazać innym, że sukces jest możliwy. To także okazja dla samorządów lokalnych, by pochwalić się prowadzoną na ich terenie działalnością rolniczą. Niestety, z możliwości tej w ubiegłym roku skorzystał tylko jeden wójt (gminy Zakrzówek), zgłaszając swojego kandydata. Nie mieliśmy też żadnego zgłoszenia z poziomu powiatu. Czyżby starostowie nie dostrzegali u siebie żadnego potencjału rolniczego? Liczę, że większą aktywność zaobserwujemy w obecnej edycji.

Zgłaszać się też mogą sami rolnicy. A naprawdę warto. 


O tym, że nie ma się czego bać i że warto startować w konkursie, zaświadcza Stanisław Kliczka - laureat pierwszego miejsca, a zarazem tytułu „Rolnik Lubelszczyzny 2015" w kategorii zwierzęcej. Pana Stanisława, właściciela gospodarstwa rolnego ukierunkowanego na produkcję trzody chlewnej w Pawlinie, zgłosił Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Końskowoli (ZDR w Bełżycach).


- Z Ośrodkiem współpracuję od kiedy przejąłem gospodarstwo. Kiedy padło pytanie, czy miałbym możliwość i ochotę uczestniczyć w konkursie, oczywiście zgodziłem się - relacjonuje rolnik z Pawlina. - Do tego nie trzeba się specjalnie przygotowywać, zwłaszcza jeśli w gospodarstwie i w dokumentacji jest przysłowiowy ład, skład i porządek. A u mnie jest, bo z racji prowadzonej działalności ciągle mam na miejscu różne kontrole. Bezproblemowo mogłem przyjąć też i komisję konkursową. Taka wizyta trwa zaledwie pół godziny i nie jest uciążliwa.


Co o samym konkursie sądzi „Rolnik Lubelszczyzny 2015"?

- Myślę, że warto w nim startować z trzech powodów. Po pierwsze i najważniejsze: udział daje pewnegorodzaju doświadczenie i satysfakcję, ponieważ potwierdza, że prowadzone gospodarstwo reprezentuje wysoki poziom. Po drugie: to świetna pseudoreklama działalności rolnej nastawionej na zbyt - potencjalni odbiorcy widzą, że dana produkcja jest doceniona i wyróżniona, więc bardziej interesują się zakupem produktów z tego gospodarstwa, w moim przypadku prosiąt. Wreszcie po trzecie: to nagrody. Nie ukrywam, że i one się liczą. A te w konkursie „Rolnik Lubelszczyzny" są bardzo atrakcyjne, zarówno te związane z działalnością rolniczą, jak specjalne oprogramowania czy możliwość wykonania badań na polach, jak też i inne, np. laptopy, tablety czy smartfony. Jeśli więc ktoś się czuje na siłach, jest świadomy swoich dokonań i chce się nimi pochwalić, to powinien wziąć udział w tym konkursie - zachęca Stanisław Kliczka.




Laureaci Konkursu Rolnik Lubelszczyzny 2015 oraz Organizatorzy.



Serdecznie zachęcamy do udziału w konkursie. Na zgłoszenia czekamy do 20 września 2016r. Prosimy je przesyłać na adres:  


TARGI Lublin S.A.
ul. Dworcowa 11, 20-406 Lublin,
z dopiskiem „Konkurs ROLNIK LUBELSZCZYZNY".


Do pobrania: 

>>> Regulamin

>>> Karta Zgłoszeniowa 



Artykuł pochodzi ze strony Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie


<< wstecz